Celownik laserowy do broni mysliwskiej

Zza firanki

Temat: Kraków: Arsenał broni zabezpieczony przez CBŚ
" />
">Pozwolę sobie nie zgodzić się z takim poglądem. W wielu przypadkach sama determinacja nie wystarczy. Determinacja jest niezbędna, ale bynajmniej niewystarczająca. Także w przypadku osób, które nie spełniają ustawowych przesłanek negatywnych. Rzeczy oczywiste wyjaśnień nie potrzebują, więc wyjaśniać nie będę.

Jak napisałem może nie uda się to za pierwszym razem może za drugim za trzecim, ale tylko wtedy kiedy osoba ubiegająca sie będzie uczyć się na swoich błędach. Będzie starała się wejść w "logikę" organów wydających i spełniać warunki nie tylko ustatowe ale również zawierające się w szeregu rozporządzeń. Niestety prawo jest takie jak jest jedynym a raczej aż jedynym problemem jest uznaniowość wydawania decyzji w uznaniu argumentów osoby ubiegającej się o pozwolenie. Tyleż razy było to wałkowane na innych forach.

Oczywiście piszę teraz zupełnie ogólnie ale poczułem się wyrwany do odpowiedzi

Są rodzaje pozwoleń na broni które są wydawane DOKŁADNIE tak jak napisałem, np. "pozwolenie na broń myśliwską". Największy problen to uzyskanie pozwolenia "do ochrony osobistej" bo tutaj jest inna polityka organów. Tutaj nie wystarczy ani determinacja ani faktyczna potrzeba bo wytyczne organ w danym mieście może mieć akurat w tym okresie zupełnie inne

Niestety najczęstsza krytyka prawa opiera się na braku jego znajomość nie tylko samej ustawy ale również procedur. Zachęcam do czytania miesięczników strzeleckich działów dotyczących pozwoleń, odmów, decyzji WPA, NSA itp. a także do rozmów z osobami które posiadają broń a najlepiej uzyskały pozwolenia w ostatnich latach. Można nasłuchać się niesamowitych historii o bezduszności organów wydających, jak również o pozytywnych decyzjacjach po wielu bojach. Z wielu takich rozmów wiem jednak że najmniej romowne są osoby które mają pozwolenia "do ochrony osobistej", które jak już pisałem otrzymać jest najtrudniej...
ale przecież o takim pozwoleniu nie jest mowa w tym wątku


">A kupa, granatnika przeciwpancernego na żadne pozwolenie nie dostaniesz, broni przystosowanej do zamontowania tłumika bądź celownika laserowego też (broń szczególnie niebezpieczna).


Rzeczywiście nie doczytałem o granatniku za co przepraszam. Nie wiem czy jest to możliwe bo nie znam na tyle prawa. Co do reszty zdania to już niestety zupełna bzdura, do której nie wiem jak się odnieść

Po pierwsze możliwe jest zdobycie pozwolenia "na broń szczególnie niebezpieczną" co tak naprawde nie ma nic wspólnego z możliwością montażu na niej czegokolwiek Prawie KAŻDA osoba posiadająca broń do jakichkolwiek celów miałaby w tym przypadku "broń szczególnie niebezpieczną"
Źródło: strzelecka.net/viewtopic.php?t=1059



Temat: The Breaking Point <<< space RP
" />Podporucznik Reeve Araxo
122nd Deathclaws Squadron

Pierwsza salwa, choć idealnie wymierzona w dziób wrogiej maszyny, nie zniszczyła Y-Winga. Reeve zaklął pod nosem- nie lubił gdy robota nie szła tak jak sobie zaplanował. Y-Wingi należało sprzątnąć szybko i sprawnie, tak jak uczyli na szkoleniu. W innym wypadku z Ghosta zoastanie tylko sterta gorącej blachy.
Pozostali piloci ostrożnie zaatakowali swoje ofiary. Błyskawicznie śmignęli obok wrażych bombowców. Ostry zwrot przez plecy i już siedzieli przeciwnikom na ogonach. Pierwszy Y-Wing eksplodował po trafieniu Deany.
Nieźle!- pogratulowała jej Flence- Ale nie zamierzam być od ciebie gorsza!
Myśliwiec Treyi gwaltownie przyspieszył i odbił wysoko ponad formację. Wykorzystując ogromną zwrotnośc swojej maszyny, Treya błyskawicznie zanurkowała i uderzyła na swój cel niemal pionowo z góry.
-Co ty wyprawiasz, do cholery? Chesz sie zabić?- wrzasnął wściekle Harvine, starając sie jednocześnie pozbyć siedzącego mu na ogonie A-Winga.
-Spokojnie, wiem co robię... Treya zbliżała się do wypatrzonego bombowca. Tamten zdawał się czuć pismo nosem- znacznie przyspieszył i zaczął wykonywać gwałtowne uniki. Jednak jego los był przesądzony. Z dystansu trzystu metrów Flence otworzyła ognień. Jendna salwa, druga, trzecia... W miejscu gdzie sekundę wcześniej znadował się bomobwiec rozbłysła kula ognia. Zadowolona z siebie Treya wykonała tryumfalną beczkę i rozejrzała się w poszukiwaniu kolejnego celu.
-Tu czwórka, mam kłopoty, Dwunastka, zdejmij go ze mnie!
-Już lecę Alex! Widzę drania, trzymaj sie!
Za myśliwcem "czwórki" jak cień podążał A-Wing. Jego pilot nie był amatorem- chorąży Derey próbował wszystkich wyuczonych manewrów aby zgubić natręta. Tamten ani razu nie dał się wykiwać i sspokojnie ostrzeliwał myśliwiec chorążego. Alex postanowił spróbować jeszcze jednej sztuczki. Połóżył maszynę na skrzydle i rozpoczął ostry skręt, zapraszając przeciwnika do walki kołowej. Zwrotny A-Wing uczynił podobny manewr. Teraz należało tylko przetrwać dwie- trzy 'spiralki' a następmnie wyskoczyć w bok, zdwławić ciąg i wykorzystując chwilową przewagę zwrotności pozbyć się dokuczliwego natręta raz na zawsze. Tak przynajmniej myślal Derey. Nie przewidział jednego- że przeciwnik może zechcieć zrobić dokładnie to samo. Pilot A-Winga szybko odbił w dół, przyhamował i otworzył ogień do wychodzącego na pełnym ciągu Interceptora. Zaskoczony Alex nie zdążył zareagować, gdy pierwsza salwa wypaliła dziurę w lewym panelu. Na szczęscie dla niego kolejne wiązki chybiły. Pilot w rozpaczliwym zwodzie wyrwał się z ostrzału, ale przecwnik nadal siedział mu na ogonie.
-Sovel do cholery co z Tobą!!! Zaraz mnie dopadnie!!! -wrzasnął przerażony Derey.
W tym momencie chorąży Sovel dopadł A-Winga od tyłu. Wiedział, że od niego zależy teraz życie przyjaciela. Wstrzymał oddech, przycelował i wypuścił długą serię. Wszystkie wiązki chybiły. Rebelinacki pilot nie ryzykował walki z dwoma Interceptorami. Zawrócil gwałtownie i umnkął z pola widzenia nim Sovel zdołał ponownie wziąć go na celownik.
-Dzieki, stary. Było blisko!- wyszeptał ciągle jeszcze roztrzęsiony Derey.
-Nie ma za co. Kiedyś go dorwiesz. Wracajmy pomóc naszym.
-Tu Jedynka, formacja bombowców rozbita. Dierce, Treya i Rosse mają po jednym na koncie. Jak na razie idzie nam nieźle.
-Tu ósemka, oberwałem od A-winga! Maszyna reaguje na stery, ale integralnośc kadłuba poniżej połowy.
-Tu Czwórka, mnie też sie dostało. Uważajcie na A-Winga "siódemkę" to jakiś cholerny as! - wykrzyczał ciągle jeszcze podnieciony walką Derey.
-Właśnie otrzymałem nowe rozkazy- kontynuował Reeve- Mamy pomóc dziweście dziesiątce w polowaniu na X-Wingi! Musimy ich ściągnąć w stronę Conquerora. Ciężkie lasery korwety zapewnią nam osłonę. Dziesiątka, Jednenastka, Dwunastka- chronicie nam plecy.
-Tak jest, Sir. - odkrzyknęli tamci. Interceptory przerwały polowanie na bombowce i zrównały się z maszyną dowódcy.
-Derey, Vermendi - osłaniajcie się wzajemnie i lećcie do Black Pearl. Jest bliżej naszej pozycji od Conquerora. Wasze maszyny oberwały naprawdę mocno, nie chcę tracić dobrych pilotów.
-Zrozumiano, Sir. - odpowiedział Derey. Dwa mysliwce wyłamały się z formacji i pomknęły w stronę krążownika. Pozostałe dziesięć maszyn utworzyło rozciągnięty klin. Dwieście dziesiąty był bliżej celu i X-Wingi kierowały się bezpośrednio na nich. To znacznie ułatwi nam atak- pomyslał Reeve. Szybko wypatrzył sobie pierwszą ofiarę i ustawił się na pozycji do ataku.
Tymczasem bitwa rozgorzała na dobre. Większość pojedynków mysliwskich które wywiązały się na początku starcia była już zakończona.Wspierana przez mysliwce atyleria pokładowa Black Pearl, Ghosta i Conquerora rozprawiła się bezlitośnie z więkoszością rebelianckich bombowców. Przewaga, którą na początku bitwy mieli atakujący zdawała się topnieć. Samotne A-Wingi, choć groźne, krzątaly się bez celu po utracie chronionych bombowców. Poważnym niebezpieczeństwem pozostały X-Wingi. Skupione w trzech osłaniającyh się formacjach wciąż mogły zagrozić uszkodzonemu Ghostowi oraz Dreadnaughtom. Reeve wiedział, że najbliżesze sekundy rozstrzygną o wyniku tej bitwy - jeśli uda im sie rozbić formacje X-Wingów, wynik starcia będzie praktycznie przesądzony. W przeciwnym wypadku Ghosta i krążowniki czekają naprawdę ciężkie chwile.


Podporucznik Reeve Araxo
122nd Deathclaws Squadron
Wybrany cel: Mysliwce 1,2,3,5,6,7,9 atakują X-Wingi skrzydło I, oznaczenie kodowe Red. Myśliwce 10-12 osłaniają pilotów 1-9. Uszkodzone myśliwce 4 i 8 osłaniają się wzajamnie i wycofują się w stronę Black Pearl.
Broń : Działka laserowe.

D1) Reeve Araxo => atakuje X-Wing I-8
D2) Lane Dierce => atakuje X-Wing I-9
D3) Greet Harvine => atakuje X-Wing I-10
D4) Alex Derey => osłania D8
D5) Flence Treya => atakuje X-Wing I-11
D6) Deana Rosse => atakuje X-Wing I-12
D7) Alexandro Codrova =>atakuje X-Wing II-1
D8) Oscen Vermendi => osłania D4
D9) Kossen Reyes => atakuje X-Wing II-2
D10) Huene Censeta => osłania D1
D11) Herny Samsa => osłania D7
D12) Christopher Sovel => osłania D9
Źródło: holonet.pl/viewtopic.php?t=759


Powered by WordPress, © Zza firanki